Już następnego dnia Sarah staje się Hanną w ramionach starannie wybranej pary adopcyjnej. Cichy ból serca. Jednak, wbrew wszelkim przeciwnościom, nowi rodzice zapraszają ją do odwiedzenia dziewczynki kilka miesięcy później. Pierwsze spotkanie, drżące ramiona, serca rozdarte między smutkiem a czułością.
Mając 17 lat, porzuciłam swoje dziecko i nigdy nie wyobrażałam sobie, że otrzymam od niego wiadomość składającą się tylko z trzech słów.
