Cisza po burzy
Ku zaskoczeniu wszystkich, nie krzyknął. Pozostał nieruchomy, z oczami utkwionymi w kelnerce. Tego wieczoru, po raz pierwszy od lat, mężczyzna przyzwyczajony do dominacji nad innymi, okazał się nieuzbrojony.

Ku zaskoczeniu wszystkich, nie krzyknął. Pozostał nieruchomy, z oczami utkwionymi w kelnerce. Tego wieczoru, po raz pierwszy od lat, mężczyzna przyzwyczajony do dominacji nad innymi, okazał się nieuzbrojony.