— Powiedzieli… — przełknęłam ślinę, słowa utknęły mi w gardle. — Powiedzieli, że zostaję tu. Na jakiś czas.
znajdowali mnie na progu domu, gdy znajdowali się dziewięć lat, co oznacza, że przynoszę „pecha”. Dwadzieścia jeden lat później jestem milionerką — i szczęki im opadły, gdy odpowiedział mi o pomoc.
