Kiedy skończyłem, nie krzyczałem. Po prostu wstałem, położyłem telefon na stole i powiedziałem spokojnie:
„Widzisz, to jest ten moment, kiedy spada ci maska”.
Na naszej pierwszej randce mężczyzna, którego poznałam w Internecie, nazwał mnie „Emba:rrassing” i wyśmiał mnie przy wszystkich — ale to, co zrobiłam później, sprawiło, że pożałował każdego słowa.
