Po rozmowie postanowili natychmiast wykonać u bankiera nową serię badań. Musieli ocenić pełne spektrum autoprzeciwciał, a być może nawet wykonać biopsję wątroby. Dr Wallace zauważył, że czas ucieka; pacjent jest na krawędzi załamania, a każda zwłoka może być śmiertelna.
Zaprosili na swoją konferencję prostą technik szpitalną tylko po to, żeby z niej zadrwić. Ale kiedy postawiła prawidłową diagnozę umierającemu bankierowi, wszyscy lekarze w sali zamarli z szoku…
