Wpełzłam pod łóżko, ułożyłam się wygodnie i powstrzymywałam śmiech z tej dziecięcej głupoty. Minęło zaledwie kilka minut, gdy usłyszałam skrzypienie drzwi wejściowych. Serce mi zabiło mocniej — wrócił. Jego kroki zbliżały się do sypialni. Już chciałam wyskoczyć, kiedy nagle usłyszałam jego głos. Rozmawiał przez telefon.
Wróciłam wcześniej z podróży i chciałam zrobić mężowi niespodziankę, więc schowałam się pod łóżkiem. Jednak po podsłuchaniu jego rozmowy telefonicznej byłam przerażona.
