W wieku dziewięćdziesięciu lat przebrałem się za nieszczęśliwego starca i poszedłem do swojego supermarketu – to, co się wydarzyło, zmieniło moje dziedzictwo na zawsze.

Podjąłem więc decyzję, której nikt się nie spodziewał.
Założyłem podarte ubrania, otrzepałem twarz z kurzu, pozwoliłem brodzie zapuścić dziki zarost i wszedłem do jednego z moich supermarketów wyglądając jak człowiek, który od kilku dni nic nie jadł.
Spojrzenia spotkały się natychmiast. Szepty towarzyszyły mi w każdym przejściu.