Protestowali: „Mamo, nie przeszkadzamy ci, przesadzasz” – ale ja już nie słuchałam. Wyciągnęłam trzy duże walizki i zaczęłam wpychać do nich ich rzeczy. Timothy próbował mnie powstrzymać.
Tej nocy zamknęłam drzwi za moim synem i synową i odzyskałam kontrolę nad swoim życiem.
