Claudia obserwowała ich z daleka i nie rozumiała, skąd jej córka ma zdolność mówienia tak prostych, a zarazem prawdziwych rzeczy. Leonardo nie izolował się już tak jak wcześniej. Oczywiście kontynuował pracę, ale robił sobie przerwy. Spacerował po ogrodzie, czasem nawet siadając na ławce, na której bawiła się Renata.
Skromna sprzątaczka, która nie miała nikogo, komu mogłaby powierzyć swoją córkę, postanowiła zabrać ją ze sobą do pracy, nieświadoma, że reakcja jej szefa-milionera wszystko zmieni.
