Jego ręka drżała, gdy wycierał żel z jej brzucha. „Emmo, nie mogę ci teraz wszystkiego wyjaśnić. Ale to nie jest kwestia medyczna. Chodzi o bezpieczeństwo – twoje i dziecka. Masz gdzie indziej się zatrzymać?”
Podczas mojej ostatniej wizyty prenatalnej lekarz wpatrywał się w USG, trzęsąc mu się ręce. Powiedział cicho: „Musisz stąd wyjść i uciec od męża”.
