Anna usłyszała jego kroki na schodach. Potem dźwięk otwieranych drzwi wejściowych i stłumione głosy. Nie mogła rozróżnić słów, ale jeden z głosów brzmiał znajomo.
* Zaraz po pogrzebie naszej córki mój mąż nalegał na jak najszybsze wyrzucenie wszystkich jej rzeczy.
