Mark podskoczył, prychając, a czerwone wino kapało mu z włosów i koszuli. Margaret jęknęła, szeroko otwierając oczy z niedowierzania.
„Emily! Co u licha—”

Mark podskoczył, prychając, a czerwone wino kapało mu z włosów i koszuli. Margaret jęknęła, szeroko otwierając oczy z niedowierzania.
„Emily! Co u licha—”