Ale następnego wieczoru, wracając z pracy, zobaczyłem migające niebieskie i czerwone światła przed moim budynkiem. Radiowozy. Funkcjonariusze wszędzie. Jeden z nich podszedł i zawołał moje imię.
Wczoraj wieczorem pomogłem starszej kobiecie zanieść ciężkie torby do domu, ale dziś rano pod moimi drzwiami pojawiła się cała flota radiowozów, oskarżając mnie o coś niewyobrażalnego…
