„To skandal!” – krzyknęła kobieta. „Mam poważne alergie. Nie będę siedzieć obok tego psa przez trzy godziny. Albo pójdzie do luku bagażowego, albo chcę nowe miejsce!”
Próbowała wykorzystać swoją „alergię”, żeby nakłonić mojego psa asystującego do wyprowadzenia go z samolotu – ale to, co wydarzyło się później, pozostawiło całą załogę bez słowa.
