Z czasem Manuel się uspokoił. Nauczyliśmy się adaptować. Jeździłam z nim na wózku, czytałam mu książki, masowałam mu ręce i nogi, żeby zapobiec ich zanikowi.
Po 20 latach opieki nad sparaliżowanym mężem byłam załamana, gdy odkryłam, że mój własny syn skrywał tajemnicę, która zniszczyła całe moje życie.
