Wokół nich strażnicy stali jak sparaliżowani. Niektórzy odwracali twarze, nie mogąc patrzeć. Nawet najtwardsi z nich nie mogli pozostać obojętni. Przed ich oczami stał nie tylko więzień, ale człowiek kurczowo trzymający się jedynego skrawka swojego świata.
Ostatnim życzeniem więźnia było zobaczenie swojego psa — ale gdy owczarek niemiecki wyrwał się na wolność i rzucił mu się w ramiona, wydarzyło się coś dziwnego
