Bez wahania poleciał odrzutowcem do Santiago i zastał Lucíę w bibliotece, pochyloną nad anatomią serca. Podobieństwo do Carmen było wyraźne – te same ciemne oczy, delikatne rysy. Kiedy przedstawił się jako były pracodawca Carmen, twarz Lucíi stwardniała.
Miliarder udaje, że jest sparaliżowany, by wystawić na próbę swoją dziewczynę — ale znajduje prawdziwą miłość tam, gdzie najmniej się jej spodziewa
