Kobieta na wózku inwalidzkim i jej wierny pies co rano siadali nad brzegiem morza, by podziwiać fale. Ale pewnego dnia pies zaczął wściekle szczekać – a kobieta zobaczyła coś strasznego na piasku.


Tego dnia mój pies nagle zaczął biec wzdłuż brzegu, głośno szczekając, jakby coś wyczuł.
Rzucał się w stronę wody, wracał do mnie, a potem znowu odchodził. Nie rozumiałam jego zachowania, dopóki nie zobaczyłam czegoś dziwnego w pobliżu wody. Podążałam za jego wzrokiem, zaniepokojona, gdy zobaczyłam dziwny kształt na piasku. Serce mi zamarło.
Krzyknęłam. Tam, tuż obok fal, leżało ciało. Jego twarz była nie do poznania, zmieniona przez czas i morze – ale rozpoznałam go natychmiast: to był mój mąż.
