Mijały miesiące, a moi rodzice odzywali się tylko sporadycznie, utrzymując grzeczne i powierzchowne rozmowy. Nie pytali o moje nowe mieszkanie ani o to, jak się czuję, a ja nie dawałam im tych informacji z własnej woli. Pozwalałam im zakładać, że mam problemy, że wróciłam na czworaka do piwnicy. Ale nie miałam takiego zamiaru.
Kiedy wróciłem z podróży, znalazłem wszystkie swoje rzeczy porozrzucane na trawniku
