Spisanie wszystkiego na papierze
Codziennie, po dwunastu godzinach pracy, wracałem do domu tylko po to, przez wyrzuty męża dotyczące bałaganu w domu.
Po 12 godzinach pracy wróciłam do domu, gdzie mąż zaczął się skarżyć — aż pewnego dnia w końcu mu odpisałam i stała się to dla niego nauczka, której nigdy nie zapomni
