Mama miała rację – odpuszczanie jest dla nas samych. Gniew i gorycz stopniowo ustępowały, a przeszłość rozluźniała uścisk. Blizny wciąż są częścią mnie, ale już mnie nie definiują.
Sześć lat temu moja siostra odebrała mi mojego narzeczonego-milionera… Kiedy spotkaliśmy się ponownie, jej uśmiech zniknął w chwili, gdy zobaczyła, kto jest u mojego boku
