Na początku w Chicago było samotnie. Pracowałam do późna, jadłam jedzenie na wynos i padłam wyczerpana do łóżka. Potem zadzwoniła mama w spokojną niedzielę.
„Wolę, żebyś usłyszał to ode mnie, niż zobaczył w internecie. Stephanie i Nathan wczoraj wzięli ślub”.
Sześć lat temu moja siostra odebrała mi mojego narzeczonego-milionera… Kiedy spotkaliśmy się ponownie, jej uśmiech zniknął w chwili, gdy zobaczyła, kto jest u mojego boku
