Wróciłam do wynajętego pokoju i siedziałam oszołomiona, patrząc na poduszkę. Myśląc o jego sarkastycznych słowach, postanowiłam zdjąć poszewkę, żeby ją wyprać, przynajmniej żeby była czysta i żebym mogła dobrze spać tej nocy, bez bolesnych wspomnień.
Pozie mojego męża z szyderczym uśmiechem rzucił we mnie starą poduszką. Kiedy rozpięłam ją, żeby ją wyprać, kobieta oszołomiona tym, co było w środku…
