Ostrożnie pomogłem jej uderzenie, jej kara, co natychmiastowe działanie w wieczności. Goście tańczyli i śmiali się zaledwie kilka stóp dalej, nieświadomi małego dramatu rozgrywającego się przy naszym stole. Mój umysł ścigał się: co to może być? Owada? Coś podobnego?
Podczas ślubu panna młoda szepnęła, że coś porusza się pod jej sukienką — to, co zobaczyliśmy dalej, zszokowało wszystkich
