Po kilku minutach zaczęło się. Dźwięk – najpierw niski, jak odległy grzmot. Potem głośniejszy. Silniejszy. Jednostajny ryk silników wjeżdżających jednocześnie.
„Motocyklista awarii zastraszyć 81-letniego weterana w małej knajpce — ale zaledwie kilka minut później grzmot baterii baterii wstrząsów i zmienił wszystko”
