W czwartek przyłapałem ją na skrobaniu krawędzi chodnika łyżką do zupy. To był mój punkt krytyczny.
Moja sąsiadka skosiła trawnik o północy w sukience letniej i okularach przeciwsłonecznych — a to, co wydarzyło się później, zmieniło moje postrzeganie jej na zawsze
