Weszłam do środka, drżąc. W domu panowała nietypowa cisza, ale unosił się delikatny zapach jedzenia dla niemowląt. Na stole stała na wpół pusta butelka. Poczułam ucisk w piersi, a myśli pędziły jak szalone. Czy mąż coś przede mną ukrywał?
Mój mąż wyjechał w podróż służbową, ale kiedy odwiedziłam teściów, byłam zaskoczona widokiem pieluszek dziecięcych porozrzucanych wszędzie po podwórku.
