W noc balu maturalnego Alicia weszła na salę balową promieniejąc dumą i siłą – nie tylko z powodu sukni, ale dlatego, że znała swoją wartość, a wspierała ją matka, która nauczyła ją, by nigdy nie pozwalała nikomu jej umniejszać.
Kierownik sklepu próbuje upokorzyć czarnoskórą dziewczynkę, ale jej matka przybywa i sprawia, że dziewczyna tego żałuje
