W pokoju zapadła cisza. Nawet Hung, który wybiegł z domu, żeby krzyknąć, zamarł pod moim spojrzeniem. Po raz pierwszy nie bałem się.
Kiedy mąż mnie zaczepił, bo nie dostałem, miałem 40°C gorączki, pod papiery uciecowe. Teściowa krzyczała, że skończę że wziąć na ulicę, ale moja jedna odpowiedź wprawiła ją w osłupieniu…
