Zaintrygowana, a potem zaniepokojona, delikatnie go wypytuje. To, co odkrywa, szokuje ją: Steve nie mówi do siebie. Mówi do swojej córki, Stacy, która zginęła w tragicznym wypadku lata wcześniej. Tragedii, której nigdy tak naprawdę nie podzielił ani której całkowicie nie przezwyciężył.
Powiedziałam „tak” przyjacielowi mojego taty… Ale w noc naszego ślubu niespodziewanie wyznał: „Przepraszam… Powinienem był powiedzieć ci wcześniej”.
