Emma odjechała z kliniki, zostawiając za sobą dom, który zbudowała, mężczyznę, którego myślała, że zna, i życie, które – jak zdała sobie sprawę – mogło być jedynie starannie skonstruowanym kłamstwem.
Podczas mojej ostatniej wizyty prenatalnej lekarz wpatrywał się w USG, trzęsąc mu się ręce. Powiedział cicho: „Musisz stąd wyjść i uciec od męża”.
