Pobiegłem prosto nad rzekę, tam, gdzie kiedyś, jako chłopiec, puszczałem latawce i przesiadywałem z matką w wietrzne popołudnia. Padłem na ziemię, chwyciłem się za głowę i krzyczałem w wiatr. Dlaczego Sophia? Dlaczego ta jedyna osoba, która wypełniała moje ciche sny? A teraz stała przy moim ojcu, niosąc jego dziecko.
Mój tata ożenił się ponownie i pilnie wezwał mnie do domu. Gdy tylko zobaczyłem macochę i jej ciążowy brzuch, byłem w szoku, rozpłakałem się, odwróciłem się i uciekłem…
