Spojrzałam mu prosto w oczy, a mój głos drżał, ale przepełniony był wściekłością:
„Wyjaśnij co? Przez cztery lata, tutaj, tak żyłaś! Czy byłam twoją prawowitą żoną… czy tylko cieniem skrywającym twój grzech?”
Mój mąż kupił mieszkanie dla swojej kochanki, tuż pod naszym. Mieszkali razem przez cztery lata, a ja się o tym nie dowiedziałam… aż pewnego dnia wszystko wyszło na jaw.
