Daniel poderwał się na równe nogi, oszołomiony. Zalały go wspomnienia – błyski ognia, dym, dźwięk syren. Oderwanie od rodziny w chaosie pożaru domu. Pamiętał, jak obudził się w schronisku, a potem uciekł, dorastał na ulicy, nie wiedząc, gdzie jego miejsce.
Kobieta pozwala bezdomnemu mężczyźnie wziąć prysznic. Kiedy skończył, zemdlał na widok tego, co zobaczył.
