Po uprzejmemu powitaniu dzieci czmychnęły. Laura zwróciła się do niego: „Nigdy nie potrzebowałam zemsty. Pragnęłam spokoju. I znalazłam go w macierzyństwie i w stworzeniu życia, jakiego sobie nie wyobrażałeś”.
Kilka lat po rozwodzie zaczął znowu z niej drwić, ale zastał ją z trojaczkami i prywatnym odrzutowcem.
