Wyjechaliśmy razem.
W samochodzie Sarah wybuchnęła płaczem. „Przepraszam, David. Zniszczyłam Jessice imprezę”.
„Nie musisz przepraszać” – powiedziałem jej stanowczo. „Nie zrobiłaś absolutnie nic złego”.
Na przyjęciu u mojej siostry, moja mama zasugerowała, żeby moja ciężarna żona zjadła obiad gdzie indziej, żeby nie „psuć” atmosfery. Powiedziała: „Ona naprawdę nie nadaje się na takie przyjęcie”.
