Nieznajomy zwany „Doktorem”
Mowa pogrzebowa miała się właśnie rozpocząć, gdy wstał jeden z motocyklistów. Był wysoki, miał długą siwą brodę i okulary przeciwsłoneczne wciąż na nosie.
Na pogrzebie mojej siostry pojawiło się 75 motocyklistów, a żaden z nas nie miał pojęcia, dlaczego.
