Wróciłam myślami do ostatnich dni naszego małżeństwa, kiedy zarzucałam Javierowi, że jest oschły i nie dba o rodzinę. Milczał i ciągle podróżował. Wściekła, myślałam, że już mnie nie kocha i postanowił się ze mną rozwieść. Nigdy nie próbowałam zrozumieć, nigdy nie dałam mu szansy na wyjaśnienie. A teraz zrozumiałam: te podróże zmieniły jego życie i doprowadziły go do spotkania kobiety, która poświęciła swoją przyszłość, by go uratować.
Kiedy dowiedziałam się, że mój były mąż żeni się z niepełnosprawną kobietą, ubrałam się najlepiej, jak potrafiłam i poszłam na ślub, żeby żartować na ten temat…
