Kilka metrów dalej, za drzwiami, czekał pies. Owczarek niemiecki o inteligentnych oczach, towarzysz misji Thomasa . Nie poruszył się ani o cal, jakby wiedział, że po drugiej stronie dzieje się coś poważnego. Pielęgniarka, ze ściśniętym gardłem, zapytała nieśmiało:
„Czy możemy pozwolić mu się pożegnać?”
Gdy pies został zostawiony, by pożegnać się ze swoim właścicielem, zaczął głośno szczekać… a następnie wskoczył na łóżko, denerwując cały personel.
