Zasada jest prosta. Kiedy klienci wracają do samochodu z pełnym wózkiem zakupowym, mają przebitą oponę. A potem, gdy ofiara jest w kompletnym rozsypce, przybywa dobry Samarytanin, gotowy założyć podnośnik, odkręcić nakrętki i założyć koło. Jednak w tym czasie wspólnik sprawdza przedział pasażerski w poszukiwaniu torebki, karty bankowej itp. Pewna odmiana tego oszustwa polega na usilnym namawianiu ofiary do finansowego zrekompensowania oszustowi tej pomocnej dłoni.
Jeśli znajdziesz notatkę na szybie swojego samochodu, zachowaj ostrożność. Nie zabieraj jej.
