Ewa przemówiła, a w jej głosie słychać było mieszankę niewinności i triumfu. „Babcia dodała kwas cytrynowy do makaronu, mamo. Powiedziała, że chce cię czegoś nauczyć”.
Moja teściowa potajemnie sabotowała moje posiłki, gdy mieliśmy gości, żeby mnie upokorzyć – nie przepuściłem tej okazji
