Następująca po tym rozmowa była tyglem emocji — surowym, niefiltrowanym i wyzwalającym. Jane obnażyła swoje słabości, odmawiając dalszego krępowania się ograniczeniami milczenia. Wymagała szczerości nie tylko od męża, ale i od siebie samej. W tym momencie rozliczenia odzyskała sprawczość, której tak długo jej brakowało.
Znalazłam dziwny pierścionek w samochodzie mojego męża, który wywrócił moje życie do góry nogami
